Wakacje |katalog |Belamy meble dziecięce
trendy.wydarzeniadlaniej.com

„Głównym zadaniem czołówki jest prześcignąć wycofującego się przeciwnika i dotrzeć do linii, na której nieprzyjaciel ma zamiar zorganizować opór. Tylko od czasu do czasu kapitan Bachmatów daje kompaniom możność poigrania z nieprzyjacielem, byle tylko nie odbiegały zanadto na boki.
Marsz trwa całą noc i z krótką przerwą cały dzień. Dwie towarzyszące cysterny dostarczają ropy. Dwa razy udaje się skorzystać z zapasów nieprzyjaciela.
Dwa razy udaje się odpocząć po godzinie. Jak długo można tak pędzić Do wieczora
Wieczorem batalion osiąga wyznaczoną linię i prawie jednocześnie nadjeżdżają inne pododdziały. Będzie trochę odpoczynku, a może uda się nawet pospać
Daremne nadzieje. Kapitan zarządza alarm, bo nowy rozkaz każe batalionowi natychmiast wyruszyć i obsadzić bronione najprawdopodobniej osiedle Krasiłow Ciężka sprawa. Ludzie są zdrożeni, a maszyn mało. Jeszcze trzy czołgi pozostały w tyle. Nie da rady.
— Naprzód marsz!
Jedna kompania pod dowództwem lejtnanta idzie na obejście miasteczka.
Ciemności choć oko wykol. W tych warunkach, działając więcej węchem aniżeli wzrokiem, wpada siedem czołgów Bachmatowa do miejscowości strzelając na oślep. Dopiero błysk wystrzałów przeciwnika wskazuje jaki taki cel. Ile tu maszyn Zazgrzytały gąsienice i straszliwy łomot oznajmia, że musieli się zetrzeć burta o burtę z nieprzyjacielskim czołgiem. Silnik pracuje, maszyna porusza się, a zatem dobra nasza.“(15)


Pingwiny z Madagaskaru |Blog |Cennik usług budowlanych